Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mięsa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez mięsa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 sierpnia 2016

Racuchy z jabłkami i malinami

Placuszki ze ścieranym jabłkiem goszczą u nas od czasu do czasu. Tym  razem postanowiłam zrobić coś jeszcze bardziej jabłkowego, bo nie ścieramy jabłek, ale kroimy w plasterki. A do tego ten smak malin... Całość szybka w przygotowaniu, a smak wyjątkowy.


Składniki:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 jajka
  • 2,5 dag drożdży świeżych
  • szklanka mleka
  • 1/3 szklanki kefiru
  • 2-3 duże jabłka pokrojone w talarki
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania, ew. cynamon
  • maliny do posypania
Sposób przygotowania
Z części mleka, łyżki mąki i drożdży przygotować rozczyn... Albo jak ja to robię po prostu wszystkie składniki połączyć i dokładnie wymieszać. Dbam jedynie, żeby wszystkie składniki miały temperaturę pokojową. Do ciasta dodaję pokrojone jabłka i mieszamy. Kładziemy ciasto na patelnię na rozgrzany olej i obsmażamy na rumiano z obu stron. Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem i podajemy posypane malinami. Smacznego! ;)


środa, 27 lipca 2016

Kolorowa sałatka

Szukam nowych, prostych smaków na co dzień i to jest właśnie jeden z moich pomysłów.



Składniki:

  • ok 30 dag żółtego sera
  • pęczek rzodkiewki
  • 2-3 ogórki gruntowe
  • pęczek szczypiorku
  • 4 jajka
  • 2 łyżki majonezu
  • sól, pieprz do smaku
Wykonanie. 
Ser kroimy w kostkę, podobnie rzodkiewkę i ogórki oraz jajka. Siekamy szczypiorek i mieszamy wszystkie składniki z majonezem. Doprawiamy do smaku i odstawiamy na ok godzinę. Ponownie sprawdzamy smak i doprawiamy ponownie w razie potrzeby. Oczywiście, jeśli nie możemy się doczekać, możemy cieszyć się sałatką od razu po przygotowaniu, jednak  moim zdaniem jest bardziej aromatyczna, jak się trochę przegryzie.

Smacznego!


wtorek, 21 lipca 2015

Letnia zapiekanka z pomidorami i brokułem

Taka zapiekanka jest idealna na lato, choć może w upału to jednak wielkie wyzwanie włączyć piekarnik. Za to w chłodniejszy dzień jest idealna, wystarczy wspomnieć, że mój synek, który nie chce jeść zapiekanek tę lubi.



Składniki na 4 osoby:
  • 4-5 dużych ziemniaków
  • 2 duże marchewki
  • kilka różyczek brokułówych
  • 2 średnie pomidory
  • na sos: po 2 łyżki majonezu i kefiru 
  • odrobina soli
  • opcjonalnie: 2 spore ząbki czosnku lub koperek
  • opcjonalnie: pierś kurczaka
Przygotowanie:
Obrane ziemniaki i marchew, myjemy i kroimy na plastry, wrzucamy do naczynia do zapiekania, lekko solimy. Na wierzch układamy umyte różyczki brokułowe. Sparzamy pomidory, obieramy ze skórki, kroimy na ósemki i przykrywamy zapiekankę. Całość polewamy sosem z podanych składników. Zapiekamy przez godzinę w piekarniku w temp. ok 200 stopni C. Opcjonalnie pomidory możemy posypać sprasowanymi ząbkami czosnku {oczywiście  po obraniu) lub posiekanym koperkiem. Można podawać jako samodzielne danie lub dodatek np. do kurczaka. A dla osób, które chcą mieć bardziej sycące danie, można do całej zapiekanki dodać lekko podsmażoną pierś kurczaka przed polaniem sosem, a potem normalnie zapiec całość.

Życzę smacznego!




środa, 22 kwietnia 2015

Smakowite naleśniki z serem i bananami

Dojrzałam do tego, by poważnie zająć się reorganizacją bloga. Przepraszam wszystkich za niedogodności, ale jest to naprawdę konieczne. Kiedy zakładałam bloga, myślałam głównie o kulinariach z przygodnymi postami na inny temat. Z czasem jednak te przygody zaczęły wymagać własnego miejsca. To chyba ten mój niespokojny duch, bo nie mogę i nie chcę się ograniczyć tylko do jednego pola działania. Przedstawiam Wam więc nowy, mam nadzieję, że lepszy blog. Zapraszam, wybaczcie zmiany i rozgośćcie się w nowym, wygodniejszym miejscu sieciowych spotkań.

A dzisiaj klasyczne naleśniki z dodatkiem dżemu, sera. Jest to chyba najczęściej i najlepiej wspominane danie dzieciństwa, a może nie tylko dzieciństwa. Tym razem postanowiłam dodać do tej klasyki banana i wyszło danie, na które moje dzieciaki cieszą się zawsze.



Składniki:

Klasyczne naleśniki:
  • 1 1/2 szklanki mąki
  • 3 jajka
  • szklanka mleka
  • niecała szklanka wody (może być gazowana, ale nie musi)
  • łyżka oleju do ciasta
  • olej do smażenia
Dodatkowo:
  • ok 150 g twarożku
  • trochę kefiru
  • cukier do smaku
  • 2 banany
Mieszamy podane składniki na ciasto, tak by uzyskać gładką masę. Smażymy naleśniki. Twarożek mieszamy z cukrem i kefirem (ilość zależy od twarożku), tak by łatwo można rozsmarować masę na naleśnikach. Każdy naleśnik smarujemy serkiem i układamy pokrojone w plasterki banany. Podajemy na gorąco (ja już nie posypuję cukrem pudrem, ani nie polewam żadnym syropem ani czekoladą, są same wystarczająco słodkie).


Uwaga:
Zamiast mleka używałam również mieszanki mlecznej dla dzieciaków. Po prostu zostały nam zapasy, gdy dzieci przestały pić (używać) mleka modyfikowanego. Przestrzegałam proporcji podanych przez producenta i dostosowywałam do przepisu. Naleśniki były pyszne, mieszanka się zużyła. Ale może to się przyda komuś, gdy dziecko nie toleruje mleka krowiego?


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Placki ziemniaczane z sosem grzybowym

Uwielbiam prostotę w gotowaniu - minimalistyczny wkład - maksimum smaku. Dawno temu moja Mama robiła ten sos, zarówno do placków ziemniaczanych, ale również po prostu do ziemniaków z wody. Szczególny smak miał ten sos z grzybów dopiero co zebranych, własnoręcznie i niekoniecznie musiały to być te najszlachetniejsze odmiany. Teraz korzystam z zamrożonych zapasów i tym sposobem można uciec trochę od tej szarej zimy.


Składniki:
na placki

na sos:
  • kilka grzybów: świeże (ja mam mrożone), mogą też być marynowane
  • duża cebula
  • przyprawy: sól, pieprz mielony, odrobina majeranku
  • 1 jajko
  • odrobina oleju do podsmażenia cebuli
Sposób wykonania:
Placki przygotowujemy, jak w przepisie. Sos powinien być gorący, więc często smażę jednocześnie placki i przygotowuję sos. Jeśli mamy świeże grzyby to myjemy je i obgotowujemy w niewielkiej ilości lekko osolonej wody. W pozostałych przypadkach pomijamy ten krok. Cebulę obieramy, kroimy w półtalarki i podsmażamy na odrobinie oleju. Gdy się zrumieni dodajemy grzyby i podlewamy wodą (może być ta z odgotowania grzybów), przyprawiamy do smaku i dusimy kilka, kilkanaście minut. Na koniec zaciągamy sos jajkiem. Podajemy na gorąco.


Wydaje mi się, że było to najprostsze chłopskie "jadło", bo właściwie wszystkie składniki były osiągalne dla prostych ludzi na wsi. I mam nadzieję, że nikt się tutaj nie obrazi na podział "ze wsi", "z miasta", wręcz odwrotnie jest to pochwała dla gospodarności (chyba niemodne dzisiaj słowo) wiejskich gospodyń. Ciekawa jestem, czy Wy też znacie je w takiej postaci? A może są odmiany regionalne? Dla mnie taka prosta, tradycyjna kuchnia jest po prostu fascynująca i chętnie poznam inne smaki niż te wyniesione z domu rodzinnego. Chętnie poznam Wasze propozycje.

A tu jeszcze wersja " na bogato" z papryką, na-pewno nie jest to wersja tradycyjna.





czwartek, 8 stycznia 2015

Placki ziemniaczane / Potato pancakes

Witam wszystkich w Nowym Roku i życzę, by był pełen smaków, radości, wypełniony czasem spędzonym w gronie najbliższych.

Po świątecznym czasie pełnym sytości, czas na coś "normalnego". Proponuję więc placki ziemniaczane. Przymierzam się do tego już dłuższy czas, bo oglądając "Kuchenne rewolucje" widziałam, jak pani Gessler strasznie się o nie piekliła. A ja robię je tak, jak nauczyłam się dawno temu od mojej Mamy i jakoś nijak się to ma do tego czego oczekiwała pani G. A do tego ciasto robię "na oko", więc musiałam się jakoś do tych ilości przymierzyć, żeby nie pisać tylko składników, ale też ile ich użyć. I przy tej okazji cieszę się kolejny raz, że ktoś wymyślił roboty, bo moje najmłodsze łasuchy placki wręcz uwielbiają.

Składniki:
  • ok. 1 kg ziemniaków
  • ok 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 3-4 jajka
  • opcjonalnie odrobina soli
  • olej do smażenia
Sposób wykonania:
Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach.. Dodajemy mąkę, jajka, ew. sól mieszamy i ciasto gotowe. Smażymy placki na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Ja smażę placki ziemniaczane zazwyczaj na dużej patelni dwa placki nerkowatego kształtu. Podawać na gorąco z cukrem lub z dodatkiem sosu (ale o tym to już w następnym wpisie).

                                  
                                                                                                 Smacznego!


Uwagi:
  1. Jak zapewne zauważyliście, nie odciskam wody/soku z ziemniaków po starciu. Uważam, że jet to jak najbardziej jadalny element dania, więc wystarczy dodać odrobinę więcej mąki. Odlać ten sok, to tak jakby wylać sok z marchewki po starciu i pozostawić suche wiórki marchewkowe. Czy tak robicie?
  2. Placki są chrupiące, jeśli zadbamy o odpowiednią temperaturę patelni i odpowiednią ilość oleju (za mało oleju, będą się raczej obsuszać, niż smażyć, za dużo... sami wiecie). I dziwię się pani G., że z takim niby doświadczeniem całą winę przypisuje jedynie za dużej ilości mąki i braku paru innych składników.
  3. Niektórzy polecają dodać do ciasta startą cebulę lub przeciśnięty czosnek. Ja poznałam placki w najprostszej formie i takie je lubię. Jakoś mi trudno połączyć podawanie ich z cukrem z cebulą i czosnkiem, a moje dzieciaki o innym podawaniu nie chcą słyszeć.


czwartek, 9 października 2014

Frytki po chinsku / French fries in Chinese

Ten sposób serwowania ziemniaków spotkałam u Koleżanki, która zresztą nadała im taką nazwę. Oryginalna była zdecydowanie mniej atrakcyjna. Dzisiaj serwuje ziemniaki w różnych wariacjach tego dania i zawsze cieszą się powodzeniem.


Składniki
  • ok 1 kg ziemniaków
  • 2-3 spore marchewki
  • odrobina soli (niekoniecznie) i curry
  • łyżka oleju/oliwy, żeby nie przywarły do naczynia żaroodpornego
Sposób przygotowania
Obrać ziemniaki i marchewkę, umyć i pokroić w paski, tak jak na frytki. Dodać curry i olej, dobrze wymieszać i zapiec w naczyniu żaroodpornym w piekarniku w temp. ok 180°C przez ok 50 min. Podawać do różnych dań mięsnych, ew. jako samodzielne danie.




środa, 23 lipca 2014

Kotlety pieczarkowe / Mushroom chops

Bardzo lekkie i aromatyczne kotlety powstały na zapotrzebowanie postno-piątkowe.



Składniki:
  • ok kilograma pieczarek
  • 3-4 cebulki dymki
  • 2 jajka
  • bułka tarta
  • sól, pieprz, papryka może być ostra
Sposób wykonania:
Umyte pieczarki obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Posiekać szczypiorek i cebulkę. Przesmażyć lekko na patelni z odrobiną oleju, dodając przyprawy, żeby pieczarki zmiękły i dały się formować w kotlety. Po przestygnięciu całej masy dodajemy jajka i bułkę tartą. Formujemy kotlety i smażymy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju. Podawać gorące do ziemniaków lub pieczywa.




sobota, 7 czerwca 2014

Knedle z owocami / Dumplings with fruits.

Zastanawiałam się, co ugotować mojemu synkowi-niejadkowi na obiadek. Miałam nadzieję, że kluski z owocami będą stanowić atrakcję, w przeciwieństwie, do tych z mięsem, pierogów itp. Niestety nastąpił chyba bojkot wszelkich potraw mącznych, poza ciastem oczywiście ;). No to trudno, nie chce, nie je, a same knedle są naprawdę pyszne. Zwłaszcza polane zasmażką z bułki tartej...

Trudno podać mi dokładne ilość składników, bo przepisach to albo dużo tego ciasta, albo za mało dla mojej rodziny. no i nie można zapominać, że najczęściej gotuje się je wykorzystując ugotowane wcześniej ziemniaki do obiadu, a nie zużyte. Podam więc orientacyjne i w miarę uniwersalne... a już Wy sobie dostosujecie do swoich potrzeb.



Składniki:
  • ugotowane ziemniaki ok 1 kg 
  • 1-2 jajka
  • mąka pszenna ( w oryginale mąka ziemniaczana, knedle są wtedy trochę sztywniejsze) w ilości 1:3 (jedna część mąki na 3 części ziemniaków)
  • szczypta soli
  • wiśnie do nadziewania ( mogą być z kompotu lub mrożone), mogą być też inne owoce
Sposób przygotowania:
Ziemniaki przepuścić przez praskę. Dodać sól, jajka, mąkę i zagnieść szybko ciasto. Formować najpierw małe placuszki. Kładziemy na środku wiśnie i formujemy kulkę. Gdy wszystkie knedle będą gotowe wrzucamy je do wrzącej i osolonej wody. Podawać gorące z zasmażką z bułki tartej (rozpuszczamy masło na patelni dodajemy bułkę tartą. Im więcej masła tym rzadsza zasmażka i odwrotnie)


Uwagi:
  1. Każde ciasto tego typu zagniatamy bardzo szybko. W przeciwnym razie możemy podsypywać mąkę bardzo długo, a jej nadmiar spowoduje, że kluski będą twarde.
  2. Oryginalnie to tego typu ciast dodawana jest mąka ziemniaczana. Jednak u mnie w domu ona jakoś szybko wychodzi. Więc musiałam przetestować podane rozwiązanie i też jest dobre, choć rzeczywiście estetycznie takie knedle mogą wyglądać gorzej, choć nie jest to regułą.
  3. Można użyć dowolnych owoców. Nie polecam wiśni surowych, bo są bardziej soczyste, co nie wpływa dobrze na knedle. Z powodzeniem wiśnie można zastąpić czereśniami. Sama nie wiem, które knedle są smaczniejsze.
  4. Knedle pyszne są też z sosem śmietanowym, choć ja akurat za takimi nie przepadam.